Forum Kibic Polski.pl
Luty 06, 2012, 05:35:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło.
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: TO musiało boleć...!  (Przeczytany 2064 razy)
Kuba Zakrzewski
Administrator
Kibic Polski
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 188


Zobacz profil WWW
« : Listopad 24, 2008, 09:06:29 »

Sport to nie tylko smak zwycięstwa, radość z wygranej czy dziesiątki rozentuzjazmowanych (!) fanek na mecie. Dla niektórych pechowców udział w kolejnych zawodach to smak krwi, potu i łez a także kilka nocek na morfinie i całe tygodnie w szpitalu spędzone na rehabilitacji... Poniżej kilka przykładów.

TYLKO DLA OSÓB O MOCNYCH NERWACH!

1. Jake Brown podczas zawodów X-Games

Jake Brown to deskorolkowiec z Australii (wg wikipedii nawet dobry, zdobył kilka medali...). W 2007 roku brał udział w mistrzostwach Big Air w Los Angeles. Upadki w tym sporcie są na porządku dziennym, jednak gruchnięcie na glebę z wysokości 15 metrów stawia Jake'a Browna na bardzo wysokim miejscu w panteonie największych pechowców w świecie sportu. Znawcy dyscypliny określili upadek Australijczyka najgorszym w historii...

Oto zapis feralnego występu: http://www.youtube.com/watch?v=5E-qn5ZO5Lw

Brown przeżył.

2. Robert Kubica podczas Grand Prix Kanady

Na temat wypadku Kubicy napisano już naprawdę wiele, więc nie będę kolejny raz opisywał jak do tego doszło (zresztą zaraz wyręczą mnie komentatorzy F1). Wszyscy wiedzą, że Kubica (na szczęście) wyszedł z tego bez szwanku (cudem?)... Aczkolwiek wyglądało naprawdę fatalnie.

Wypadek Kubicy: http://www.youtube.com/watch?v=_WWTo3YWNlU
Na youtube można znaleźć także ciekawą wizualizację 3D wypadku Polaka: http://www.youtube.com/watch?v=_WWTo3YWNlU

3. Gleba na rowerze przy prędkości 170 km/h

Okazuje się, że nie tylko kierowcom rajdowym zdarzają się wypadki przy prędkościach przekraczających kilkukrotnie dozwoloną w mieście szybkość... Miejsce trzecie na mojej liście przypadło pewnemu rowerzyście, który prawdopodobnie próbował pobić rekord prędkości (sądząc po finale filmiku - nie zostało mu zaliczone z powodu braku telemarku i lądowania z podpórką...). Nie znam imienia i nazwiska tego człowieka, ale pełen szacun...

Filmik: http://www.youtube.com/watch?v=9JpkuduhnMs

4. Henrik Larson i naśladowcy

Henrik Larsson to prawdziwy piłkarski obieżyświat. Grał m.in. w Feyenordzie, Manchesterze, Barcelonie i Celtiku Glasgow. Przygodę ze stołecznym szkockim klubem Szwed na pewno zapamięta do końca życia. Grając w jego barwach przydarzyła mu się kontuzja, która zdecydowanie odbiła się na jego karierze (a mogła doprowadzić nawet do jej przedwczesnego zakończenia...). Na szczęście po rehabilitacji Larsson doszedł do siebie i momentami grał na jeszcze wyższym poziomie, niż przed kontuzją.

Kilka sekund z fatalnego dla Larssona wieczora (mecz w Pucharze UEFA: Celtic Glasgow - Olympique Lyon): http://www.youtube.com/watch?v=Dpw8nIrBBA8

Jednak Larsson to nie jedyny piłkarz, któremu po meczu założyli gips. Kibicami na całym świecie wstrząsnęły doniesienia m.in. z Londynu i Liverpoolu.

Pisząc 'Liveropool' mam na myśli Djibrila Cisse. Francuz to prawdziwy rekordzista - w profesjonalnej karierze doznał dwóch złamań... Zresztą przeczytajmy:
Cytuj
1 lipca 2004 roku stał się zawodnikiem Liverpool FC, który to klub starał się o francuskiego napastnika już od około dwóch lat. Angielski klub zapłacił za niego około 14,5 miliona funtów. Jednakże już po trzech miesiącach zawodnik doznał skomplikowanego złamania nogi (gdyby nie nastawienie kości jeszcze na stadionie, prawdopodobnie konieczna byłaby amputacja[1], które wyeliminowało go z większej części sezonu 2004-05.

14 maja 2006 Cissé został wyselekcjonowany, przez Raymonda Domenecha, do wyjazdu na Weltmeisterschaft 2006, jednak 7 czerwca, podczas meczu z Chinami (wygranego 3:1), doznał złamania kości piszczelowej i strzałkowej prawej nogi, co przekreśliło jego szanse na występ w turnieju.
Oczywiście wikipedia.
Zapis sytuacji z meczu Liverpoolu z Blackburn: http://www.youtube.com/watch?v=2cF4-rI_LjU

Na koniec przypadek Eduardo da Silvy.
Cytuj
Dnia 23 lutego 2008 roku Eduardo da Silva w 3 minucie spotkania Arsenalu z Birmingham City został brutalnie sfaulowany przez Martina Taylora. Jak wykazały badania piłkarz doznał otwartego złamania stawu skokowego i zerwania w nim wszystkich więzadeł. Stopa piłkarza wygięta została w nienaturalnym kierunku pod kątem 90 stopni [1] , zostały w niej zerwane naczynia krwionośne. Boisko opuścił po 8 minutach z założoną maską tlenową. Stwierdzono jednak, że złamanie nie jest tak poważne, jak wyglądało to na początku i piłkarz wróci na boisko być może po 9 miesiącach rekonwalescencji. Późniejsze badania wykazały, że piłkarz będzie pauzować co najmniej 15 miesięcy[2].
(Źródło: Wikipedia)

No i najważniejsze - wizualizacja... http://www.youtube.com/watch?v=uLS1aSYHWDI

Na razie wystarczy... Boli od samego oglądania, prawda? I kto teraz powie, że sport to zdrowie?

Pozdrawiam

Zapisane
Kuba Zakrzewski
Administrator
Kibic Polski
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 188


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : Grudzień 01, 2008, 10:42:30 »

To może teraz trochę zdjęć:


I have some bad news for you, mate!


Co dwie piłeczki, to nie jedna.


"Krzyczą, brawo biją, uśmiechają się... ale żaden nie powie! zawsze, k...a, coś..."


Dziewczyna całkiem straciła głowę...



"I Believe I Can Fly"

pozdrawiam Mrugnięcie
Zapisane
Ovsian
Administrator
Kibic sukcesu
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 92


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : Grudzień 01, 2008, 10:54:42 »

Lol! największe wrażenie zrobił na mnie ten upadek deskorolkarza. Myślałem, że będą zwłoki wynosić, a tu zwłoki wstały i wyniosły się same.

Dziwię się Kubos, że jako fan skoków narciarskich nie wrzuciłeś filmów z wypadków na skoczni. Pamiętacie ten wypadek Mazocha w Zakopanem?

Kubos przejechał 700 km, żeby być na skokach, ale ten konkurs oglądał akurat w telewizji w biurze prasowym, 1000 metrów od skoczni Chichot. Ale Grzechu pewnie pamięta tą przejmują ciszę 20 tys. osób w momencie, kiedy bezwładne ciało Mazocha twarzą po śniegu sunęło w dół zeskoku... Widok nieciekawy. Facet leciał ponad 90 km/h i przy takiej prędkości z wysokości 5 metrów pieprznął w zmrożony śnieg.

Upadek Mazocha w Zakopanem 2007: http://pl.youtube.com/watch?v=Dh1AX9IWl6o
Upadek Morgensterna w Kuusamo 2003: http://pl.youtube.com/watch?v=jwywBtP2KY8&feature=related
Małysz w Oslo 2007 - o mały włos!: http://pl.youtube.com/watch?v=VsnlB54DDWU&feature=related
Zapisane
Kuba Zakrzewski
Administrator
Kibic Polski
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 188


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #3 : Grudzień 01, 2008, 11:01:34 »

Mazocha oczywiście pamiętam. Choć jak sam dobrze wiesz, nie byłem wtedy wcale w dużo lepszym stanie, dlatego też wizyta w biurze prasowym była wskazana...

Co do upadkó na skoczni, to dużo bardziej przemawiał do mnie fikołek Morgensterna w Kuusamo. Bardziej widowiskowy. Ale dobra, koniec... Wiem, że tego nie powinno się rozpatrywać w takich kategoriach... przepraszam. To już takie wypaczenie...
Zapisane
Kuba Zakrzewski
Administrator
Kibic Polski
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 188


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : Styczeń 23, 2009, 06:48:15 »

To naprawdę wyglądało koszmarnie: http://pl.youtube.com/watch?v=h_Uq3Eeku3o

Upadek narciarza alpejskiego Daniela Albrechta. Przy prędkości 140 kilometrów na godzinę...

Więcej o wypadku:

Cytuj
Stan zdrowia szwajcarskiego alpejczyka Daniela Albrechta, który w czwartek uległ ciężkiemu wypadkowi podczas treningu zjazdu przed zawodami alpejskiego Pucharu Świata w Kitzbuehel, jest stabilny.
- Noc minęła spokojnie. Jego stan jest stabilny - poinformował w piątek lekarz szwajcarskiej reprezentacji Jacques Menetrey.

Ósmy w klasyfikacji generalnej PŚ zawodnik przy prędkości 140 km/h stracił kontrolę nad nartami i po przeleceniu około stu metrów w powietrzu tuż przed linią mety spadł na plecy. Stracił przytomność. Najpierw przez 20 minut był opatrywany na miejscu, po czym zabrany został helikopterem do szpitala, gdzie odzyskał świadomość, ale lekarze wprowadzili go w stan śpiączki farmakologicznej.
Menetrery nie chciał spekulować na temat terminu wybudzenia Albrechta ze śpiączki.

- Wszystko zależy od opiekujących się nim lekarzy z kliniki w Innsbrucku. Oni na bieżąco monitorują stan jego zdrowia i wiedzą, co w danym momencie jest dla niego najlepsze - wyjaśnił.

25-letni Albrecht jest mistrzem świata w superkombinacji. Ma w dorobku cztery triumfy w zawodach Pucharu Świata - trzy w gigancie (dwa w tym sezonie) i w superkombinacji.

Źródło: http://sport.onet.pl/176533,1248741,1902953,,albrecht_w_stablinym_stanie_po_koszmarnym_upadku,wiadomosc.html
Zapisane
Ovsian
Administrator
Kibic sukcesu
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 92


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : Styczeń 24, 2009, 10:16:54 »

Ehh... nie wiem czy gorsze było walnięcie plecami przy 140 km/h czy walnięcie twarzą chwilę później, kiedy leciał bezwładnie pewnie jeszcze około stówy... W każdym razie widowiskowo.
Zapisane
Kuba Zakrzewski
Administrator
Kibic Polski
*****
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
Wiadomości: 188


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #6 : Styczeń 24, 2009, 10:31:35 »

Ovsian: on ponoć PRZELECIAŁ (sic!) 100 metrów... więc myślę, że to spotkanie z ziemią przyjemne nie było...

a tutaj więcej skoków (upadków) narciarskich: http://pl.youtube.com/watch?v=rWvCl9wijBg (od 2:12 to chyba Planica... skoczek spada bezwładnie jak w DSJ Smutny)

http://pl.youtube.com/watch?v=hiO2AWXec0E

auć...
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
Seo4Smf © Webmaster's Talks
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!