|
Kuba Zakrzewski
|
 |
« : Listopad 12, 2008, 10:16:43 » |
|
Witam. Wiemy już, że na mecz z Irlandią nie został powołany Artur Boruc, który zresztą gra ostatnio słabiej niż zazwyczaj. W świetnej formie znajdują się za to Łukasz Fabiański i Tomasz Kuszczak, którzy coraz częściej dostają szansę pokazania się na boisku od pierwszej minuty, i dany kredyt zaufania wykorzystują, nie zawodząc trenera. Kto wg Ciebie powinien zostać bramkarzem numer jeden w reprezentacji? Osobiście bardzo lubię styl Boruca (tu zgodzi się pewnie ze mną Owsian, dla którego Boruc jest idolem  ), ale jestem pod coraz większym wrażeniem Fabiańskiego, który jednak wydaje się nie mieć osobowości, charyzmy, "tego czegoś"... wszystko to ma Boruc. Ale pod uwagę trzeba też wziąć aktualną formę (tu plus dla Fabiana). Chociaż z drugiej strony, jak można oceniać czyjąć formę po dwóch meczach, w porównaniu do kogoś, kto gra regularnie od 3,5 roku w bardzo dobrej europejskiej lidze... ciężki wybór. Zapraszam do głosowania i dyskusji!! Pozdrawiam PS może będzie to trochę stronnicze, ale tutaj macie filmik z ostatnią paradą Fabiańskiego -> http://www.youtube.com/watch?v=G3BxoaTYKSU - fenomenalna  (tutaj - http://kibicpolski.pl/sport/pilka/polacy-za-granica/parada-sezonu-w-wykonaniu-fabianskiego.html - więcej o meczu a także bonus w postaci filmiku z Kuszczakiem  )
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
Ovsian
|
 |
« Odpowiedz #1 : Listopad 13, 2008, 12:01:35 » |
|
Masz Kubos rację - nie raz już o tym rozmawialiśmy, że Boruc jest dla mnie wyznacznikiem, jeśli chodzi o sposób poruszania się po boisku, pewności siebie i obrony sytuacji sam na sam.
Wyrobił swój niepowtarzalny styl. I to co mówisz - on od lat broni na najwyższym poziomie. Czy to w Legii czy w Celticu. Przecież on w tych klubach ani razu nie siedział na ławce od ponad 4 lat (!). Kilka spotkań opuścił jedynie z powodu niegroźnych zabiegów.
Na korzyść Boruca są doświadczenie, pewność siebie, styl (a co za tym idzie ogromny respekt przeciwników), stałość formy, świetne przygotowanie mentalne.
Fabiański natomiast potrafi dobrze bronić. Ale mnie jako bramkarza razi jego nijakość, brak stylu, ułożenie, spokojność (nie spokój). On ma umiejętności, warsztat, ale jest bramkarzem, który przychodzi na mecz i broni, jakby był w fabryce albo na poczcie listy stemplował. Rutyna, znudzenie. Nie widzę w nim typa walczaka, kogoś kto poderwie zespół, kto krzyknie, uniesie ręce w geście trimfu, będzie miał łzy w oczach.
Z jednej strony bramkarz powinien być po prostu skuteczny, z drugiej jednak, jeśli mam wybierać pomiędzy dwoma skutecznymi bramkarzami, to wybrałbym Boruca, który jest do tego osobowością piłkarską.
Kuszczaka celowo w tym porównaniu pominąłem. Niech ten chłopak gra w Manchesterze, życzę mu wszystkiego najlepszego. Trochę pokory, a będzie i reprezentacja.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Berq
Niedzielny kibic
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 35
|
 |
« Odpowiedz #2 : Listopad 13, 2008, 02:12:41 » |
|
I ja wrzucę swoje dwa grosze ( a dlaczego nie trzy?) jeśli chodzi o Boruca.
Pierwszy grosz to Boruc jest naszym najlepszym zawodnikiem. Udowodnił to nie raz, nie dwa i dla lubiących liczyć dopiszę, że nawet nie trzy a więcej. Boruc w szczytowej formie, skoncentrowany jak sos z Pudliszek (uwaga! niestety dużo pluje) jest praktycznie nie do przejścia. To wielki mur chiński i żelbeton w jednym.
Drugi grosz nie będzie dla Jadzi ale też dla Boruca. Boruc ma wyraźnie dołek a w zasadzie wielki Rów Mariański. Rozstał się żoną i chyba na dobre to mu nie wychodzi. Jakiś rozkojarzony i nie patrzy za piłką a myślami śmiga gdzieś w obłokach stąd i jego gorsza postawa w spotkaniach.
A teraz króciuteńko o Fabiańskim. Fabiański to nasza nowa nadzieja taki nowy, ułożony rycerz Jedi ale po Dark-Vader-Borucu. Fabiański to "number two" polskiej bramki, taki typowy drugi po Bogu. Bronić umie i robi to ze stoickim spokojem. Może nawet za spokojnie ale gęstości i temperatury krwi Fabiańskiemu nie mierzyłem więc tyle co gały zobaczą to przenoszę i dzielę się z Wami.
Trzeci grosz miał być dla Kuszczaka, ale z niego trochę taki "facet-gorączka", taki duch niespokojny i jak cnotami dzielili to chyba w kolejce za pokornością Kuszczaka nie było.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
W wolnych chwilach uwielbiam się skupiać nad tym, że się właśnie skupiam.
|
|
|
|
Kuba Zakrzewski
|
 |
« Odpowiedz #3 : Listopad 13, 2008, 02:26:12 » |
|
hmm, widzę że jednak Boruc  zaufanie, jakie sobie wypracował przez te wszystkie lata i wizerunek jaki stworzył, teraz procentują  ciężko będzie go zdetronizować, czemu się nie dziwię, bo w większości jego występy w reprezentacji były fantastyczne... co do samego wątka - oprócz uzasadnienia swojego poglądu pofatygujcie się jeszcze proszę o kliknięcie w sondzie  po coś ona jest  pozdrawiam
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Berq
Niedzielny kibic
Offline
Płeć: 
Wiadomości: 35
|
 |
« Odpowiedz #4 : Listopad 13, 2008, 02:37:04 » |
|
A faktycznie sonda się skryła gdzieś w kącie i dostrzec ją trudno. Ale winię za to raczej obecny skrypt forumowy niźli niechęć do ankiety. Simple Machines Forum - skrypt w zasadzie jest nawet niezły ale jeśli mam być szczery to obecna "skórka" forum jest nieco nieczytelna (troszkę jak na mój gust za mdłe i wiele elementów "zlewa się ze sobą". Osobiście gustuję w phpBB (nawet Przemo) ale jak mówił Franek Dolas: "w marynarce sobie też poradzę". Oczywiście zagłosowałem
|
|
|
|
|
Zapisane
|
W wolnych chwilach uwielbiam się skupiać nad tym, że się właśnie skupiam.
|
|
|
|
|
|
Kuba Zakrzewski
|
 |
« Odpowiedz #6 : Luty 07, 2009, 06:45:30 » |
|
A Boruc dalej pracuje na swoją reputację  Artur Boruc znów znalazł się na czołówkach brytyjskich mediów. Polak, w trakcie treningu Celticu wraz z kolegą z zespołu wdał się w kłótnię, która zakończyła się bijatyką. O całej sprawie poinformowało internetowe wydanie szkockiego dziennika "Daily Record".
Brytyjska media doniosły, że polski bramkarz w trakcie treningu wdał się w kłótnię z Aidenem McGeady. Irlandczyk mocno rozwścieczył Boruca i ten - zdaniem "Daily Record" - postanowił wymierzyć sprawiedliwość już po treningu. Do bójki doszło w szatni. Polak dwukrotnie trafił w twarz McGeady'ego, a regularną bijatykę znanych z wybuchowego charakteru zawodników powstrzymali koledzy z zespołu.
Całą sprawę na łamach dziennika "Daily Mail" zbagatelizował trener "The Bhoys", Gordon Strachan. - To, co zdarzyło się na treningu, nie było niczym innym, co mogliśmy oglądać wcześniej. Żaden z piłkarzy nie zachował się niewłaściwie. Wszyscy krzyczeli i walczyli na treningu, jak zwykle - wyjaśniał Strachan. Trener mistrzów Szkocji nie przewiduje również kar dla swoich zawodników.
To nie pierwszy przypadek, w którym Artur Boruc zaatakował kolegę z zespołu. Podczas meczu kwalifikacji do Ligi Mistrzów ze Spartakiem Moskwa Polak rzucił się na Lee Naylora.
Poniżej przedstawiamy opis incydentu, jaki opublikował dziennik "Daily Record"  Źródło: http://sport.wp.pl/kat,32272,title,Daily-Record-Boruc-znokautowal-kolege,wid,10826229,wiadomosc.htmlz nim lepiej nie zaczynać ;p
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
Qciniaczek
Niedzielny kibic
Offline
Wiadomości: 10
|
 |
« Odpowiedz #8 : Marzec 18, 2009, 03:33:25 » |
|
Boruc to Boruc, acz powinien chyba dostać trochę wolnego w reprezentacji, jakoś ostatnimi czasy nie zachwyca, niech łapie forme w Celticu, dorośnie emocjonalnie i niech wraca nasz najlepszy bramkarz ostatnich lat do kadry, poki co, Fabiański byłby idealny na najbliższe mecze eliminacyjne. Solidny, bezbłędny, no i czasem coś niesamowitego wyciągnie, ale na dłuższą metę to i tak tylko Boruc, bo to taki polski Kahn- nie chodzi mi o fizyczność;). Kuszczak niech przestanie pieprzyć, bo jakby nie patrzeć przez całą karierę rozegrał raptem kilkadziesiąt meczy i to większość w słabym WBA a lansuje się na Casillasa;] Dobry bramkarz, ale chyba ma za dużo kompleksów, które próbuje tuszować sztuczną pewnością siebie.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|